<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>yatna.space</title>
	<atom:link href="https://yatna.space/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://yatna.space</link>
	<description>spotykam ludzi ze sobą i ze sobą nawzajem</description>
	<lastBuildDate>Sun, 20 Sep 2026 20:14:08 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.2</generator>

<image>
	<url>https://yatna.space/wp-content/uploads/2025/01/cropped-Logo-yatna.space-1-32x32.png</url>
	<title>yatna.space</title>
	<link>https://yatna.space</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">236074892</site>	<item>
		<title>rozdział 1. mózg w garści</title>
		<link>https://yatna.space/rozdzial-1-mozg-w-garsci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rozdzial-1-mozg-w-garsci</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Sep 2026 20:08:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://yatna.space/?p=735</guid>

					<description><![CDATA[<p>między bodźcem a reakcją jest przestrzeń. w tej przestrzeni leży nasza moc wyboru odpowiedzi. a w naszej odpowiedzi — nasz [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://yatna.space/rozdzial-1-mozg-w-garsci/">rozdział 1. mózg w garści</a> first appeared on <a href="https://yatna.space">yatna.space</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<style>
.entry-content{max-width:36rem;margin-left:auto;margin-right:auto;font-size:19px;line-height:1.75}
.entry-content p{margin:0 0 1.6em}
.entry-content p.wers{line-height:1.5}
.entry-content p.wers .w{display:block;padding-left:1.5em;text-indent:-1.5em}
.entry-content p.lamana{line-height:1.6}
.entry-content .luka{background:#191714;color:#FAF8F4;padding:26px 28px;margin:0 0 2.2em;border-left:3px solid #B4552D;font-size:21px;line-height:1.55}
.entry-content .cytat{margin:2.8em 0}
.entry-content .cytat p{font-family:Lato,sans-serif;font-weight:300;font-size:clamp(20px,2.6vw,24px);line-height:1.34;color:#B4552D;margin:0}
.entry-content .cytat p.wers .w{padding-left:0;text-indent:0}
.entry-content .litania{border-left:2px solid #DED8CC;padding:6px 0 6px 26px;margin:2.6em 0}
.entry-content .litania p{font-family:Lato,sans-serif;font-weight:300;font-size:21px;line-height:1.45;margin:0 0 1.3em}
.entry-content .litania p:last-child{margin-bottom:0}
.entry-content p.jestem{font-family:Lato,sans-serif;font-weight:300;font-size:clamp(36px,5.5vw,54px);line-height:1.02;color:#B4552D;letter-spacing:-.03em;margin:.18em 0 .28em}
.entry-content p.przed-jestem{margin-bottom:.1em;color:#8A847A}
.entry-content p.po-jestem{margin-top:0}
.entry-content .nawigacja{border-top:1px solid #DED8CC;margin-top:3em;padding-top:1.4em;font-size:15px;color:#8A847A}
.entry-content .nawigacja a{color:#B4552D;text-decoration:none}
@media(max-width:640px){.entry-content{font-size:17px}.entry-content p.wers{font-size:15.5px}
.entry-content p.wers .w{padding-left:1.2em;text-indent:-1.2em}.entry-content .litania p{font-size:19px}}
</style>
<p>między bodźcem a reakcją jest przestrzeń. w tej przestrzeni leży nasza moc wyboru odpowiedzi. a w naszej odpowiedzi — nasz rozwój i nasza wolność. — przypisywane Viktorowi E. Franklowi</p>
<h2>dzień, w którym wybiegłam z biura</h2>
<p>był taki dzień w mojej karierze w finansach, o którym przez lata nie umiałam opowiadać spokojnie. osoba, z którą współpracowałam, uznała, że najlepszym sposobem, żeby dać mi informację zwrotną o zarządzanym przeze mnie projekcie, będzie nazwanie mnie idiotką. i dorzucenie na koniec zdania, które miało chyba brzmieć jak komplement: „jesteś dla nas zbyt droga, żeby marnować Twój czas na zajmowanie się prostymi rzeczami.&quot;</p>
<p class="lamana">nieważne, ile racji miał albo nie miał w sprawie samego projektu. <br />sposób, w jaki to zrobił, sprawił, że nie byłam w stanie utrzymać siebie ani sekundy dłużej. wybiegłam z biura, trzasnęłam drzwiami i pobiegłam do najbliższego parku — wypłakać się. w środku szalała czysta furia: huragan, który rozrywał wszystko na strzępy. czułam, jakbym rozpadała się od środka, jakby ten wiatr rwał połączenia między komórkami. dosłownie tak to pamiętam — nie jako metaforę, tylko jako doznanie z ciała.</p>
<p>znalazłam ciche miejsce, wydarłam się, wyryczałam. zadzwoniłam do męża, który jakoś doprowadził mnie do stanu, w którym dało się rozmawiać — i wrócić. napisałam potem formalną notatkę. przyjęto ją do wiadomości. ten człowiek nigdy mnie nie przeprosił.</p>
<p>ale to nie on jest bohaterem tej historii. bohaterem jest decyzja, którą podjęłam w tamtym parku, jeszcze z mokrą od łez twarzą: najwyższy czas zajrzeć, co jest pod spodem. kilka dni później siedziałam pierwszy raz w gabinecie terapeutki. bo zrozumiałam coś ważnego: to nie było pytanie, <em>czy</em> moja klapka się kiedyś znowu otworzy.</p>
<p>pytanie brzmiało: co zrobię, kiedy to się stanie. i czy mogę zareagować inaczej.</p>
<h2>co na to nauka: klapka, która się otwiera</h2>
<p>spójrz teraz swoją dłoń — tak, naprawdę, tę prawdziwą — i wyobraź sobie, że zawsze nosisz w niej model mózgu. Twojego mózgu. to ćwiczenie Daniela Siegla i jest to najlepszy model mózgu, jaki znam, bo zawsze masz go przy sobie. taka technologia.</p>
<p>nadgarstek to pień mózgu — najstarsza część, która pilnuje oddechu, bicia serca, przetrwania. schowaj kciuk do środka dłoni: to ciało migdałowate i cały układ limbiczny, dom emocji, nasz wewnętrzny czujnik dymu, który skanuje świat w poszukiwaniu zagrożeń. a teraz zamknij pozostałe palce na kciuku: to kora przedczołowa— ta część, nad brwiami, która myśli, planuje, nazywa, rozumie innych ludzi, ma empatię, zrozumienie i pisze uprzejme maile. kiedy palce obejmują kciuk, wszystko jest połączone: jesteś w kontakcie ze sobą, myślisz i czujesz jednocześnie. i działasz wg tego, co myślisz, czujesz. masz dostęp i do wiedzy i do „gut feeling”. w pełni zintegrowany człowiek.</p>
<p class="lamana">a teraz otwórz palce, tak żeby zobaczyć kciuk w środku. to jest właśnie <em>flip the lid</em> — klapka się otworzyła. kora traci połączenie z resztą, a stery przejmuje czujnik dymu. <br />„alarm! alarm! alarm!”<br />ciało migdałowate zostaje — jak mówi się po angielsku — porwane: <em>amygdala hijack</em>. i jak przy każdym porwaniu, trzeba zapłacić okup. <br />okupem nie jest siła woli ani zaciśnięte zęby. <br />okupem jest <strong>zrozumienie</strong>.<br />przygarnięcie emocji jak bezdomnego zwierzątka, nakarmienie, przytulenie, uspokojenie. dopiero wtedy porwany wraca do domu.<br />tygrys na ścieżce – o matko! ratunku! – palce otwarte<br />ale ścieżka jest w zoo na wybiegu dla tygrysów – aha…..! oczywiście! ten tygrys nam nic nie zrobi! <br />przecież to jest w pełni bezpieczne – palce zamknięte.</p>
<p class="lamana">kluczem jest kontekst, który przedczołowa tak bardzo kocha. <br />nadaj mi kontekst, a poczuję się bezpiecznie. <br />otul mnie historią, która pomoże mi zrozumieć – prosi ciało migdałowate głosem naszego małego przestraszonego dziecka. będziemy to dalej rozwijać.</p>
<p class="lamana">mówi się czasem o mózgu gadzim, ssaczym i ludzkim — o mózgu trójjedynym. <br />uczciwość każe dodać: to metafora, nie anatomia; <br />współczesna neuronauka widzi mózg jako sieć, nie jako tort z trzech warstw. <br />ale jako mapa do codziennego użytku ta metafora działa znakomicie — pod warunkiem, że pamiętamy, że mapa to nie teren.</p>
<p class="lamana">co się dzieje po otwarciu klapki? ciało wybiera jedną z trzech starych strategii: walcz, uciekaj albo zamróź. (jest jeszcze czwarta, ale o tym, kiedy indziej). </p>
<p>w moim parku (w tym, w którym wyłam i krzyczałam) była to najpierw walka (huragan złości — bo złość jest jednym z pierwotnych obwodów emocjonalnych, wspólnych wszystkim ssakom), a chwilę wcześniej, przy tamtym biurku, zamrożenie. </p>
<p>strach i złość to nie są wady charakteru — to emocje, które przez miliony lat ratowały życie naszym przodkom. i ratują dalej i będą ratować tak długo, jak będziemy ludźmi. rewolucja technologiczna ostatnich 200 lat nie jest w stanie wymazać 200.000 lat biologii. </p>
<p>jedna z moich klientkek potrafiła przez dwa lata nie napisać 75 słów na swoją stronę internetową — nie z lenistwa, tylko dlatego, że jej układ nerwowy siedział w cichym, funkcjonalnym zamrożeniu, ruszając się wyłącznie na cudze polecenie. <br />zamrożenie też jest strategią przetrwania. wojny, która wydarza się dookoła.<br />jej nikt nie powiedział, że wojna dawno się skończyła.</p>
<p class="lamana">i jeszcze jedno, najprostsze i najczęściej lekceważone: <br />układ nerwowy składa się w około 70% z wody i tłuszczu i nie działa na sucho. <br />nie działa też bez snu i bez oddechu głębszego niż ten, którym właśnie oddychasz (sprawdź: płytko czy głęboko? klatką piersiową, czy przeponą?)</p>
<p>zanim kupisz kolejny kurs zarządzania emocjami, wypij szklankę wody i wyśpij się. <br />serio. serio. <br />to najtańsza inwestycja w przywództwo, (i człowieczeństwo) jaką znam.</p>
<h2>kiedy gad idzie na spacer</h2>
<p class="lamana">klapka otwiera się nie tylko nam. znasz te sceny, kiedy drobny człowiek wyprowadza na spacer psa ważącego półtora raza tyle co on? <br />pies widzi kota — i następuje porwanie. <br />pan macha na smyczy jak chorągiewka. <br />dokładnie tak wygląda szef, którego ciało migdałowate właśnie zobaczyło kota: wparowuje na open space i roznosi wszystko, co stoi na drodze. <br />argumenty nie działają, tłumaczenia nie istnieją. <br />tyranozaur wyszedł z jaskini.</p>
<p class="lamana">przepracowałam dwadzieścia lat w świecie, w którym oficjalnie emocji nie było. instytucje finansowe pod stałym nadzorem, wieczna kontrola, siekiera wisząca w powietrzu — zamiast powietrzem oddychaliśmy kortyzolem. </p>
<p>a emocje? zakopane głęboko, przysypane papierosami i alkoholem.</p>
<p>to, że w finansach nie ma emocji, jest jednym z większych kłamstw, jakie znam — cała krótkoterminowa giełda rządzi się niczym innym jak emocjami. <br />im mocniej system udaje, że emocji nie ma, tym częściej gady chodzą po korytarzach bez smyczy.</p>
<p class="lamana">co robić, kiedy naprzeciwko Ciebie szaleje tornado? <br />po pierwsze: sprawdź, co u Ciebie. <br />czy masz dziś siłę na uspokajanie cudzego huraganu — i czy to, z czym się mierzysz, jest w ogóle o Tobie. </p>
<p>po drugie: nie walcz z wodą. kiedy pęka tama, nie stawaj w nurcie — wyobraź sobie, że fala przelewa się obok, z prawej albo z lewej strony. <br />w końcu zbiornik się opróżnia i można brodzić po kostki, rozmawiając już jak człowiek z człowiekiem. </p>
<p>a po trzecie — i to jest clou tego rozdziału — najpierw naucz się rozpoznawać własne porwania. bo tornado naprzeciwko potrzebuje dokładnie tego samego, czego potrzebujesz Ty, kiedy Twoja klapka frunie pod sufit: żeby ktoś nie uciekł, nie walczył i nie zamarzł. żeby ktoś został.</p>
<p>Obecność, to regulacja. <br />Obecność, to koregulacja.</p>
<h3>praktyka:</h3>
<p>kotwica: dłoń i pudełko (2 minuty)</p>
<p>złóż dłoń w model mózgu: kciuk do środka, palce obejmują go z wierzchu. ten gest to Twoja kotwica — możesz go zrobić pod stołem na zarządzie, na wywiadówce, w sklepie i nikt się nie zorientuje.</p>
<p>teraz <strong>oddech pudełkowy</strong>: wdech na cztery… zatrzymanie na cztery… wydech na cztery… zatrzymanie na cztery. cztery takie pudełka, uważnie poskładane.</p>
<p class="lamana">na koniec sprawdź dłoń: czy palce wciąż obejmują kciuk? czy Twoja głowa jest tam, gdzie Twoje siedzenie? jeśli klapka jest uchylona — jeszcze dwa pudełka i szklanka wody. to wszystko. dwie minuty, zero aplikacji, mózg z powrotem w garści.</p>
<p>druga praktyka: wydłuż wydech. niech trwa dłużej niż wdech, jeśli wdech robisz na dwa, wydech na cztery. nie musi być przerw.</p>
<p><strong>kontrakty</strong><strong> aka przekonania</strong><strong>, które tu pracują</strong></p>
<p>nie wierzę.</p>
<p class="lamana">nie wierzę, że nie miałaś / nie miałeś podobnie. choć raz w życiu. <br />dekielki odpadają nam wszystkim. każdy nosi w sobie potencjał na tyranozaura. najczęściej dostaje się słabszym. niżej w hierarchii. dzieciom. kobietom.<br />„taki mamy klimat”<br />tak działa nasz układ nerwowy w stresie, dwa najszybsze sposoby na niekontrolowane rozładowanie nadmiaru kortyzolu, to płacz lub atak.<br />kontrakty czy przekonania, to nasza struktura. <br />i te przekonania teoretycznie nas chronią, aż przestają. jaką prawdą żyłam, zanim wybuchłam? przeczytaj je. przemiel. sprawdź, jak lądują w ciele. <br />może coś u Ciebie wygląda podobnie?</p>
<p>pod każdym z nich zgaduję, co może siedzieć głębiej. zgadywanie to moja robota — Twoja tylko taka, żeby sprawdzić, czy trafiłam.</p>
<p><em>„nie wolno mi stracić kontroli.&quot;</em></p>
<p>czy jest pod tym czujność, która nigdy nie dostaje wolnego — i tęsknota, żeby choć raz nie trzymać kierownicy?</p>
<p><em>„emocje w pracy są nieprofesjonalne.&quot;</em></p>
<p>czy jest w tym wstyd, że ktoś zobaczy Cię w środku czegoś, czego nie zdążyłaś jeszcze ułożyć — i pragnienie, żeby gdzieś wolno Ci było przyjść całej, nie tylko tą częścią, która dowozi?</p>
<p><em>„jeśli się zatrzymam, wszystko się zawali.&quot;</em></p>
<p>czy jest pod tym zmęczenie, które nie ma komu się poskarżyć?</p>
<p>i czy marzy Ci się coś takiego: idziesz ulicą z zakupami, torby obrywają Ci ręce, do domu jeszcze dwieście metrów i trzecie piętro bez windy. i wtedy podchodzi grupa  ludzi. nikt o nic nie pyta. nikt nie proponuje, że może pomóc. każde z nich po prostu bierze od Ciebie jedną torbę i idzie za Tobą — aż pod Twoje drzwi. a Ty idziesz z pustymi rękami i nikomu nie musisz tłumaczyć, dlaczego było za ciężko.</p>
<p>każde z tych zdań ktoś kiedyś w nas nagrał — i każde kiedyś naprawdę chroniło. jeśli przy którymś coś się w Tobie ścisnęło albo, odwrotnie, zmiękło — to jest to miejsce. nie musisz nic z tym robić. wystarczy, że wiesz, gdzie jest.</p>
<p>a jeśli żadne nie trafiło, to też jest odpowiedź: znaczy tylko, że Twoje zdanie brzmi inaczej. o tym, jak takie kontrakty powstają i jak się je wypowiada, porozmawiamy dokładnie w rozdziale trzecim.</p>
<p><strong>przenieś to do domu</strong></p>
<p><strong>z dzieckiem:</strong> tantrum trzylatka to nie jest złośliwość — to klapka otwarta na oścież u kogoś, kto ma korę w budowie (i będzie ją miał w budowie do mniej więcej dwudziestego piątego roku życia). nie da się dyskutować z otwartą klapką, swoją ani cudzą. da się być obok, nisko, spokojnie — i poczekać, aż palce same wrócą na kciuk. Twoja dłoń otulająca własnego kciuka dłoń jest najlepszym początkiem. zacznij od tego, że będziesz przy sobie.</p>
<p><em>„oczywiście, że mój trzylatek jest w takim stanie, </em><em>kiedy jest </em><em>zmęczony</em><em>. </em><em>z</em><em>rozpaczony</em><em>. głodny.</em><em> </em><em>niewyspany.</em><em> nie rozumie dlaczego dzieje się dookoła niego to co się dzieje i nie rozumie swoich emocji”</em><em>; i </em><em> jeszcze </em><em>„oczywiście, że </em><em>jeste</em><em>m</em><em> zmęczonym rodzicem</em><em>”</em></p>
<p class="lamana"><strong>z rodzicami:</strong> nikt nie otwiera nam klapki szybciej niż ludzie, którzy ją kiedyś instalowali. jedno zdanie mamy przy niedzielnym obiedzie i nagle masz znowu dwanaście lat. zanim odpowiesz, zrób pod stołem gest dłoni. oddychaj. to nie jest unik — to kurtuazja wobec własnego układu nerwowego. i wobec mamy.</p>
<p><em>„czy jesteś stale w szoku, że nie zależenie od </em><em>tego,</em><em> ile masz lat, to jedno słowo lub spojrzenie</em><em>, lub gest</em><em> potrafi przenieść Cię do czasów podstawówki?”</em></p>
<p><strong>w pracy:</strong> mail pisany wielkimi literami to mail pisany otwartą klapką — i najlepsza jego wersja to ta niewysłana. zasada, którą polecam każdemu liderowi: napisz, nie wysyłaj, wypij szklankę wody, przeczytaj rano. jeśli rano nadal brzmi dobrze — wyślij. jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby lider tego maila nie chciał poprawić, albo skasować. „mogliby się wreszcie nauczyć”, „ile razy im można powtarzać”…</p>
<p><em>„czy pojawia się zawód i bezsilność?</em><em> poczucie bezradności? osamotnienia?” chciałabyś więcej lekkości? Tak żeby </em><em>najlepiej</em><em> wszyscy ludz</em><em>i</em><em>e wyczytywali </em><em>telepatycznie</em><em> </em><em>wiązki</em><em> informacji, które wrzu</em><em>casz w ich kierunku. </em><em>nie</em><em> muszą (i nie powinni) czytać w myślach, ale takie skanery </em><em>telepatycznych komend i poleceń, to mogliby mieć już wszyscy – nawet Ci nad Tobą. życie byłoby o wiele prostsze.., prawda?”</em></p>
<h2>co na to duchowość</h2>
<p class="lamana">można by pomyśleć, że rozdział o mózgu to najmniej duchowe miejsce tej książki. <br />myślę dokładnie odwrotnie. <br />ciało jest pierwszym domem obecności — zanim zamieszkasz gdziekolwiek indziej, lądujesz w ciele.</p>
<p class="lamana">wszystkie tradycje kontemplacyjne, jakie znam, zaczynają dokładnie tam, gdzie zaczyna neuronauka: od oddechu, od stóp na ziemi, od ciężaru ciała. <br />od zatrzymania.</p>
<p class="lamana">na poziomie subtelnym praktyka z tego rozdziału jest czymś więcej niż higieną stresu. <br />za każdym razem, kiedy zamiast dać się porwać, zostajesz przy sobie — z dłonią złożoną pod stołem, z oddechem poskładanym w pudełko — wykonujesz pracę niewidoczną dla żadnego KPI: uczysz swoje ciało, że jest miejscem, w którym można mieszkać. a człowiek, który mieszka w swoim ciele, wnosi do pokoju coś, czego nie da się podrobić. Obecność czuć. jeszcze zanim cokolwiek powiesz.</p>
<p class="lamana">ciało migdałowate stale skanuje otoczenie sprawdzając, czy jest bezpiecznie. <br />jądro podstawy zapisuje przekonania służące przetrwaniu całego systemu — to tam, jak zobaczysz w trzecim rozdziale, mieszkają kontrakty.<br />kora przedczołowa dba, aby wszystko było jasne, zrozumiałe, i człowiek przetrwał i kreował.</p>
<p>i to jeszcze nie koniec tego tłumu.</p>
<p class="lamana">w naszym bardzo zachodnim, poukładanym wokół Ego-Ja świecie może wydawać Ci się, że jesteś jednym, że jest jakiś kawałek Ciebie, który jest najbardziej Ja. <br />stanowi. opisuje. podsumowuje Twoją istotę.<br />a prawda jest taka, że nawet w Twoim układzie trawiennym to nie Ty trawisz. <br />Twój dzisiejszy obiad trawią za Ciebie miliardy bakterii. </p>
<p>[fun fact – Ty trawisz – pobierasz wartości odżywcze &#8211; , dopiero kiedy strawią najpierw wszystko te bakterie]</p>
<p>gdzie jest teraz Twoje Ego-Ja?</p>
<p>jesteś bardzo złożonym, wielopoziomowym i relacyjnym systemem. <br />osoba, na którą patrzysz w lustrze, nie jest jednym. i każdy z nas tak ma.</p>
<p class="przed-jestem">dlatego &#8211;</p>
<p class="jestem">Jestem</p>
<p class="po-jestem lamana">&#8211; to najwyższy możliwy stan świadomości. <br />możliwość opisania Siebie i swojej Obecności poprzez przybywanie tą świadomością w każdej komórce ciała.<br />w każdej przestrzeni między komórkami ciała. <br />możliwość przebywania z każdą myślą, <br />Obecnością w każdej myśli, <br />Obecnością w obrazach, które nasz mózg produkuje tyle tysięcy na godzinę. <br />znacznie więcej niż słów.</p>
<p>Obecność. bycia słowem, które wymawiasz.<br />zapraszam Cię do wzięcia siebie pod mikroskop – najsilniejszy mikroskop wszechświata <br />i pod teleskop jednocześnie.</p>
<p>skoro wiesz już, jak wraca się do domu, czas poznać jego mieszkańców. w następnym rozdziale zasiądziemy przy wewnętrznym stole — bo w Twojej głowie, tak jak w mojej, nie mieszka jedna osoba.</p>
<p class="nawigacja"><a href="https://yatna.space/obecnosc/">← spis treści</a></p><p>The post <a href="https://yatna.space/rozdzial-1-mozg-w-garsci/">rozdział 1. mózg w garści</a> first appeared on <a href="https://yatna.space">yatna.space</a>.</p>]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">735</post-id>	</item>
		<item>
		<title>prolog. gdzie jest Twoja głowa, a gdzie siedzenie?</title>
		<link>https://yatna.space/prolog/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=prolog</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Sep 2026 20:08:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://yatna.space/?p=734</guid>

					<description><![CDATA[<p>„powiedz mi, co zamierzasz zrobić ze swoim jednym dzikim i cennym życiem?&#34; — Mary Oliver betoniara rok 1997. kończę pisać [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://yatna.space/prolog/">prolog. gdzie jest Twoja głowa, a gdzie siedzenie?</a> first appeared on <a href="https://yatna.space">yatna.space</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<style>
.entry-content{max-width:36rem;margin-left:auto;margin-right:auto;font-size:19px;line-height:1.75}
.entry-content p{margin:0 0 1.6em}
.entry-content p.wers{line-height:1.5}
.entry-content p.wers .w{display:block;padding-left:1.5em;text-indent:-1.5em}
.entry-content p.lamana{line-height:1.6}
.entry-content .luka{background:#191714;color:#FAF8F4;padding:26px 28px;margin:0 0 2.2em;border-left:3px solid #B4552D;font-size:21px;line-height:1.55}
.entry-content .cytat{margin:2.8em 0}
.entry-content .cytat p{font-family:Lato,sans-serif;font-weight:300;font-size:clamp(20px,2.6vw,24px);line-height:1.34;color:#B4552D;margin:0}
.entry-content .cytat p.wers .w{padding-left:0;text-indent:0}
.entry-content .litania{border-left:2px solid #DED8CC;padding:6px 0 6px 26px;margin:2.6em 0}
.entry-content .litania p{font-family:Lato,sans-serif;font-weight:300;font-size:21px;line-height:1.45;margin:0 0 1.3em}
.entry-content .litania p:last-child{margin-bottom:0}
.entry-content p.jestem{font-family:Lato,sans-serif;font-weight:300;font-size:clamp(36px,5.5vw,54px);line-height:1.02;color:#B4552D;letter-spacing:-.03em;margin:.18em 0 .28em}
.entry-content p.przed-jestem{margin-bottom:.1em;color:#8A847A}
.entry-content p.po-jestem{margin-top:0}
.entry-content .nawigacja{border-top:1px solid #DED8CC;margin-top:3em;padding-top:1.4em;font-size:15px;color:#8A847A}
.entry-content .nawigacja a{color:#B4552D;text-decoration:none}
@media(max-width:640px){.entry-content{font-size:17px}.entry-content p.wers{font-size:15.5px}
.entry-content p.wers .w{padding-left:1.2em;text-indent:-1.2em}.entry-content .litania p{font-size:19px}}
</style>
<p>„powiedz mi, co zamierzasz zrobić ze swoim jednym dzikim i cennym życiem?&quot; — Mary Oliver</p>
<h2>betoniara</h2>
<p>rok 1997. kończę pisać pracę magisterską i dostaję się na praktyki do banku w moim rodzinnym mieście. komputery stoją na biurkach dyrekcji, ale nie na biurkach zwykłych pracowników. dział windykacji prowadzi korespondencję z dłużnikami listami pisanymi na maszynie, przez kalkę, w trzech egzemplarzach.</p>
<p>siadam naprzeciwko człowieka, który pracuje w bankowości od dwudziestu lat. jest tą pracą maksymalnie znudzony. pali papierosa przy biurku — wtedy jeszcze można było — a obok stoi szklanka z kawą typu betoniara. jego praca polega na wpisywaniu danych do gotowych wydruków umów. ja robię dziesięć, piętnaście umów na godzinę. on dwie — bo trzeba iść na kawę, do łazienki, na papierosa.</p>
<p>ten obraz noszę w sobie do dziś: smutny człowiek z dopalającym się papierosem, który utknął w miejscu, w którym zapomniał, kim jest i co robi.</p>
<p>nie jest fajnie być człowiekiem, który utknął w miejscu, w którym zapomniał, kim jest i co robi. nie życzę tego nikomu.</p>
<p>o tym też jest ta książka.</p>
<p class="lamana">świat zmienił się nie do poznania. minęło trzydzieści lat. <br />w 1997 uczyłam pracowników banku, jak formatować pisma w Wordzie, żeby nie wyrównywać spacjami. <br />dziś uczę, jak korzystać z AI. <br />trzydzieści lat — a to się we mnie nie zmieniło: <br />cały czas staram się usprawnić, uprościć, polepszyć ludziom życie.</p>
<p>zmieniło się co innego. i o tej zmianie jest ta książka.</p>
<h2>niewidzialna organizatorka</h2>
<p class="lamana">wiele lat później siedzę w sali konferencyjnej na spotkaniu, które sama zorganizowałam — między dwoma mężczyznami reprezentującymi dwie duże instytucje finansowe. <br />jeden z nich jest moim szefem. <br />wystarczyłoby jedno zdanie na początku: <br />„dzięki, Asiu, za zorganizowanie tego spotkania.&quot; <br />nie padło. <br />ani wtedy, ani nigdy później. <br />byłam w tym pokoju niewidzialna. przez większość spotkania</p>
<p>fizycznie siedziałam przy stole. ale moje siedzenie nie siedziało w tamtym pokoju. moja głowa była porozrzucana po wszystkich podobnych sytuacjach, w których zostałam zignorowana, choćby dlatego, że byłam kobietą w bardzo męskim świecie finansów.</p>
<p>uratowała mnie kartka papieru przede mną. przez dwadzieścia minut wyglądało, jakbym robiła notatki ze spotkania.</p>
<p class="lamana">naprawdę robiłam coś, czego właśnie się uczyłam: nazywałam po kolei wszystko, co się we mnie działo — wściekłość, rozpacz, bezradność — aż emocje powiedziały mi, czego naprawdę potrzebuję. <br />kiedy panowie skończyli ustalać, jak fantastyczna i owocna będzie ta współpraca, i nagle przypomnieli sobie, że siedzę przy stole — miałam spokojną, uśmiechniętą twarz. <br />nie dlatego, że stłumiłam. <br />dlatego, że wróciłam. <br />do siebie.<br />do Obecności.</p>
<p>tego dnia po raz pierwszy świadomie doświadczyłam na własnej skórze rzeczy, którą potem widziałam u wielu liderów, rodziców, partnerów i prezesów: <strong>można być w </strong><strong>pomieszczeniu (kuchni, gabinecie, sali konferencyjnej)</strong><strong> i jednocześnie nie być we własnym życiu.</strong></p>
<p>Obecność — stan, w którym Twoja głowa jest tam, gdzie Twoje siedzenie — nie jest „luksusem dla ludzi, którzy mają czas”.</p>
<p class="wers"><span class="w">jest fundamentem wszystkiego:</span><span class="w">empatii.</span><span class="w">decyzji.</span><span class="w">relacji.</span><span class="w">przywództwa.</span><span class="w">rodzicielstwa.</span></p>
<p>i jest kompetencją. da się jej nauczyć. wiem, bo uczyłam się jej najdrożej, jak można — a raz prawie zapłaciłam za jej brak życiem. o tym później.</p>
<h2>jak zbudowana jest ta książka</h2>
<p class="wers"><span class="w">prowadzę Cię przez cztery kręgi — od środka na zewnątrz.</span><span class="w"><strong>w sobie:</strong> mózg, wewnętrzne głosy, kłamstwa, w które wierzysz, i sztuka trzymania siebie.</span></p>
<p><strong>w relacji:</strong> empatia, słuchanie, granice i to, co żyje między dwojgiem ludzi.</p>
<p><strong>w systemie:</strong> zespół, organizacja i niewidzialne wzorce, które przyszły z domu.</p>
<p><strong>w życiu:</strong> codzienne mikropraktyki, fale, pożegnania i powrót do domu.</p>
<p class="lamana">przez wszystkie kręgi biegnie druga oś — w górę. bo problem rzadko rozwiązuje się na piętrze, na którym powstał: zachowanie zmienia się, gdy ruszysz przekonanie; przekonanie — gdy dotkniesz tożsamości; a najgłębsza praca dzieje się na poziomie subtelnym, tam gdzie mieszkają wartości, misja i to, co niektórzy nazywają duszą. <br />ja nazywam to next level. <br />praca wykonywana na tym poziomie jest najcichsza, najbardziej subtelna — i daje największe efekty.<br />zmianę.<br />spokój.<br />Obecność.</p>
<p class="lamana">każdy rozdział ma ten sam rytm: prawdziwa scena z życia, <br />potem: co na to nauka — bo lubię, kiedy lewa soczewka dostaje swoje dane<br />potem: jedna praktyka-kotwica, ramka z kontraktami, które być może podpisałeś (dowiesz się o co chodzi w trzecim rozdziale), zanim nauczyłeś się czytać, <br />sekcja „przenieś to do domu&quot;, bo to, co działa z zespołem, działa też z dzieckiem i z rodzicami — i na końcu dwa kroki w głąb: <br />co na to duchowość, oraz <br />medytacja. </p>
<p>każdą medytację możesz odsłuchać nagraną moim głosem — albo, i to polecam najbardziej, nagrać ją sobie własnym. <br />nie ma na świecie głosu, któremu Twój układ nerwowy ufa bardziej.</p>
<p class="lamana">nie musisz czytać po kolei. lider może wejść przez kręgi pierwszy i trzeci, człowiek w relacji — przez pierwszy i drugi. <br />książka i tak zrobi swoje. <br />bo ja w gruncie rzeczy robię w życiu jedną rzecz: spotykam człowieków <strong>ze sobą</strong> i ze sobą nawzajem.</p>
<p class="wers"><span class="w">jeszcze jedno, zanim zaczniemy.</span><span class="w">nad moim biurkiem wisi kartka: „to nie jest wysiłek i trud, tylko wkład.&quot;</span><span class="w">ta książka też nim jest.</span></p>
<p>mam 52 lata. po raz pierwszy w życiu uczę się pisać książkę.</p>
<p class="wers"><span class="w">zaczynajmy — od miejsca, w którym wszystko się zaczyna.</span><span class="w">od Twojej głowy.</span><span class="w">i od Twojego siedzenia.</span></p>
<p class="nawigacja"><a href="https://yatna.space/obecnosc/">← spis treści</a> · <a href="https://yatna.space/rozdzial-1-mozg-w-garsci/">następne: rozdział 1. mózg w garści →</a></p><p>The post <a href="https://yatna.space/prolog/">prolog. gdzie jest Twoja głowa, a gdzie siedzenie?</a> first appeared on <a href="https://yatna.space">yatna.space</a>.</p>]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">734</post-id>	</item>
		<item>
		<title>manifest</title>
		<link>https://yatna.space/manifest/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=manifest</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Sep 2026 20:08:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://yatna.space/?p=733</guid>

					<description><![CDATA[<p>[….] tu będą słowa, na które jeszcze nie mam odwagi, aby ujrzał je świat. odzyskuję wszystkie moje zakresy obecności we [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://yatna.space/manifest/">manifest</a> first appeared on <a href="https://yatna.space">yatna.space</a>.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<style>
.entry-content{max-width:36rem;margin-left:auto;margin-right:auto;font-size:19px;line-height:1.75}
.entry-content p{margin:0 0 1.6em}
.entry-content p.wers{line-height:1.5}
.entry-content p.wers .w{display:block;padding-left:1.5em;text-indent:-1.5em}
.entry-content p.lamana{line-height:1.6}
.entry-content .luka{background:#191714;color:#FAF8F4;padding:26px 28px;margin:0 0 2.2em;border-left:3px solid #B4552D;font-size:21px;line-height:1.55}
.entry-content .cytat{margin:2.8em 0}
.entry-content .cytat p{font-family:Lato,sans-serif;font-weight:300;font-size:clamp(20px,2.6vw,24px);line-height:1.34;color:#B4552D;margin:0}
.entry-content .cytat p.wers .w{padding-left:0;text-indent:0}
.entry-content .litania{border-left:2px solid #DED8CC;padding:6px 0 6px 26px;margin:2.6em 0}
.entry-content .litania p{font-family:Lato,sans-serif;font-weight:300;font-size:21px;line-height:1.45;margin:0 0 1.3em}
.entry-content .litania p:last-child{margin-bottom:0}
.entry-content p.jestem{font-family:Lato,sans-serif;font-weight:300;font-size:clamp(36px,5.5vw,54px);line-height:1.02;color:#B4552D;letter-spacing:-.03em;margin:.18em 0 .28em}
.entry-content p.przed-jestem{margin-bottom:.1em;color:#8A847A}
.entry-content p.po-jestem{margin-top:0}
.entry-content .nawigacja{border-top:1px solid #DED8CC;margin-top:3em;padding-top:1.4em;font-size:15px;color:#8A847A}
.entry-content .nawigacja a{color:#B4552D;text-decoration:none}
@media(max-width:640px){.entry-content{font-size:17px}.entry-content p.wers{font-size:15.5px}
.entry-content p.wers .w{padding-left:1.2em;text-indent:-1.2em}.entry-content .litania p{font-size:19px}}
</style>
<div class="luka">[….] tu będą słowa, na które jeszcze nie mam odwagi, aby ujrzał je świat.</div>
<p class="wers"><span class="w">odzyskuję wszystkie moje zakresy obecności we mnie,</span><span class="w">odzyskuję ukryte, zapomniane, zranione tam, gdzie utkwiły.</span><span class="w">pozbawione znaczenia.</span><span class="w">przyjmuję ich całą moc siebie.</span><span class="w">przywracam całą moją moc do mnie.</span></p>
<p>wzywam całość siebie do wspólnej radości tworzenia.</p>
<p class="wers"><span class="w">piszę te słowa ciemnym piórem kreacji i</span><span class="w">mojej życiowej podstawowej siły stawania się.</span></p>
<p class="wers"><span class="w">Jestem tym stawaniem się.</span><span class="w">Jestem tą, która jest w tym ciele,</span><span class="w">w tym miejscu, w tym życiu,</span><span class="w">w tym momencie czasu wielkich przemian.</span></p>
<p class="wers"><span class="w">Jestem, aby snuć opowieść o byciu.</span><span class="w">o Jestem.</span><span class="w">opowiadam ją dla siebie, aby pamiętać.</span><span class="w">opowiadam ją dla tych, którzy szukają swojego stawania się,</span><span class="w">swojego bycia, swojego życia i swojej prawdy.</span></p>
<div class="cytat">
<p class="wers"><span class="w">w tym, co tu przeczytasz będzie tylko prawda. to jedno,</span><span class="w">czego możesz być pewien.</span></p>
</div>
<div class="litania">
<p class="wers"><span class="w">piszę do Ciebie w rodzaju męskim,</span><span class="w">piszę do Twojej skuteczności, do Twoich celów, kierunków.</span><span class="w">do Twojego rozpychania się w świecie.</span><span class="w">do Twojego istnienia poza wewnętrznym Twoim ja.</span><span class="w">piszę, aby to męskie, jasne, klarowne,</span><span class="w">skuteczne mogło przejrzeć się w kolejnym lustrze,</span><span class="w">ujrzeć inną perspektywę, i działać.</span><span class="w">czynić. osiągać.</span></p>
<p class="wers"><span class="w">piszę do Ciebie w rodzaju żeńskim,</span><span class="w">do Twojej relacyjności i wielowymiarowości,</span><span class="w">szukania wielu dróg, chaosu,</span><span class="w">piszę do Twojej potrzeby uczestniczenia,</span><span class="w">bycia braną pod uwagę i uwzględniającą. piszę</span><span class="w">do Twojej potrzeby zrozumienia.</span><span class="w">piszę do tego, co zatrzymuje się.</span><span class="w">do tego, co obejmuje i rozpoznaje,</span><span class="w">do tego, co cierpliwe,</span><span class="w">do tego, co troskliwe &#8211; otaczające troską siebie i innych.</span></p>
<p class="wers"><span class="w">piszę do pełni Ciebie,</span><span class="w">do równowagi i harmonii.</span><span class="w">pomiędzy tym, co dualne, ale nie sprzeczne.</span></p>
</div>
<p class="wers"><span class="w">w tym, co tutaj przeczytasz znajdziesz</span><span class="w">szybkie tabletki do połknięcia od razu,</span><span class="w">ale też również zaproszenie do podróży,</span><span class="w">do procesu,</span><span class="w">do zadawania sobie pytań i znalezienia Twoich,</span><span class="w">Twoich własnych odpowiedzi na to,</span><span class="w">jak chcesz być Obecnym/Obecną w swoim życiu.</span></p>
<p class="wers"><span class="w">bo ja nie wiem,</span><span class="w">jak być Obecnym/Obecną w Twoim życiu,</span><span class="w">a Ty nie wiesz, jak to jest Ja być Obecną w moim.</span></p>
<p class="wers"><span class="w">każde z nas ma swoją unikalną historię.</span><span class="w">każdy gotuje swoją zupę.</span><span class="w">jeden – rosół, inni &#8211; zalewajkę,</span><span class="w">większość pomidorową :-))</span></p>
<p class="wers"><span class="w">ja nie znam wszystkich przepisów,</span><span class="w">ale pomagam liderom w różnych organizacjach,</span><span class="w">człowiekom w rodzinach, w społecznościach,</span><span class="w">i zauważyłam jedno:</span><span class="w">każdy z nas kroczy po ścieżce własnej opowieści, tkając swój wzór.</span></p>
<p class="wers"><span class="w">całożyciowy film szuka jednej dobrej odpowiedzi:</span><span class="w"><strong>czy mam prawo zrobić to po swojemu? </strong></span><span class="w">krótka odpowiedź – masz.</span><span class="w">jeśli to Ci wystarcza, możesz skończyć czytać.</span></p>
<p class="wers"><span class="w">ja zadaję to pytanie inaczej –</span><span class="w"><strong>czego potrzebuję, aby być </strong><strong>O</strong><strong>becną w moim życiu?</strong></span></p>
<p class="wers"><span class="w">nie powtarzać schematów rodzinnych,</span><span class="w">nie działać wbrew sobie, ale w zgodzie ze sobą.</span><span class="w">nie chorować.</span></p>
<p class="wers"><span class="w">odkrywanie siebie i do swojego życia zajęło mi 16 ostatnich lat.</span><span class="w">nieustannie. przetestowałam wiele ścieżek i rozwiązań.</span><span class="w">jeszcze więcej zostało do przetestowania.</span><span class="w">zanim ruszę po następne,</span><span class="w">zostawiam tutaj już to, co odkryłam do tej pory.</span></p>
<p class="wers"><span class="w">wszystko, zawsze, wszędzie,</span><span class="w">zaczynało się od nieoczekiwanego zaproszenia …</span></p>
<p class="nawigacja"><a href="https://yatna.space/obecnosc/">← spis treści</a> · <a href="https://yatna.space/prolog/">następne: prolog. gdzie jest Twoja głowa, a gdzie siedzenie? →</a></p><p>The post <a href="https://yatna.space/manifest/">manifest</a> first appeared on <a href="https://yatna.space">yatna.space</a>.</p>]]></content:encoded>
					
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">733</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
